Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z najciekawszymi informacjami na temat marketingu sportowego i naszej agencji!

Wyślij

Zapisując się na newsletter wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez Muvment Marketing w szczególności na otrzymywanie informacji handlowych pochodzących od Muvment Marketing oraz kontrahentów firmy, drogą elektroniczną na adres e-mail podany w formularzu zgłoszeniowym.

Ładowanie wybranego utworu ...

Wyloguj się, marketerze. Go offline!

[ Artykuł został opublikowany na portalu MarketingPrzyKawie.pl]

Liczne wyniki badań, eksperci oraz media informują o kolejnym dynamicznym roku rozwoju reklamy internetowej w Polsce i na świecie. Segmenty takie jak mobile, social media i video napędzają coraz większe wydatki na reklamę online. W kontrofensywie pojawiają się jednak statystyki dotyczące zjawiska ślepoty banerowej, niskich wskaźnikach zasięgu postów na Facebooku oraz rosnącej irytacji działaniami remarketingowymi, spamem i innymi inwazyjnymi formami reklamy w internecie. Co zatem robić, jak konstruować budżet marketingowy? Przyjrzyjmy się działaniom marek sportowych, które skutecznie wychodzą poza internet i kierują pieniądze także w offline.

Odbiorcy poza zasięgiem internetu

Czasy wysokich wartości CTR z mailingów, czy reklamy display już dawno minęły, a użytkownicy zaczynają się uodparniać na różne formy reklamy oraz stosować techniki mające na celu unikanie płatnych treści, którymi atakują ich marketerzy. Zgodnie z wynikami badań ComScore nawet do 50% reklam jest niezauważalnych przez internautów[1]. Skuteczne kampanie i działania marketingowe marek w mediach społecznościowych, wyszukiwarkach oraz na stronach internetowych stają się coraz trudniejsze. Stanowią bowiem skomplikowaną sztukę lawirowania pomiędzy kolejnymi aktualizacjami algorytmów, regulaminów oraz błyskawicznie zmieniającymi się zasadami wyświetlania treści płatnych i bezpłatnych.

Inny aspekt tego tematu stanowią coraz częściej pojawiające się negatywne głosy internautów, którzy krytykują agresywne reklamy w Internecie oraz domagają się większej prywatności i uszanowania tego, że z pewnymi materiałami promocyjnymi nie chcą mieć do czynienia[2]. Na szkodliwość internetu zwracają z kolei uwagę coraz szersze środowiska, sugerując ograniczenie korzystania z jego zasobów. Kampania „WYLOGUJ SIĘ DO ŻYCIA… a robi się to TAK” finansowana przez Ministerstwo Zdrowia ma na celu pokazanie ryzyka związanego z uzależnieniem od internetu oraz zachęcenie młodzieży do szukania alternatywnych form spędzania czasu, poza światem wirtualnym. Ambasadorami akcji zostali między innymi piłkarze Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Wraz z rozwojem internetu takich kampanii prawdopodobnie zacznie przybywać i coraz więcej osób świadomych negatywnych skutków „bycia online” zacznie celowo unikać kontaktu z tym medium.

Warto wspomnieć także o tych grupach klientów do których dotarcie za pośrednictwem internetu jest utrudnione lub zwyczajnie niemożliwe. Korzystanie z internetu w Polsce deklaruje około 65% rodaków, co oznacza że nadal 10 mln osób pozostaje poza jego zasięgiem. Istnieją również Internauci, którzy zwyczajnie nie mają czasu, aby korzystać z zasobów internetu i które działaniom takim jak przeglądanie portali internetowych, bądź śledzenie mediów społecznościowych poświęcają bardzo mało czasu. Niektórzy ograniczają się jedynie do kilku sprawdzonych źródeł mających na celu dostarczanie im cennych, zwięzłych, merytorycznie istotnych informacji, bez eksplorowania zasobów blogosfery, porównywarek cen czy serwisów VOD.

Nie do każdej grupy docelowej trafimy zatem za pośrednictwem internetu. Nie do każdej skutecznie. Nie przez każdego internautę, reklama wyemitowana w Internecie, będzie postrzegana pozytywnie. Integrowanie działań online z działaniami offline, w przypadku większości marek jest więc koniecznością. Efektywne dotarcie do klientów wymaga zastosowania całego wachlarza narzędzi promocyjnych, uwzględniających zarówno obecność w Internecie, jak i tradycyjne formy komunikacji. Dla niektórych marek wyjście do świata rzeczywistego stanowić będzie wręcz jedyny sposób komunikacji z grupą docelową.

Możemy wyróżnić trzy podstawowe grupy odbiorców w przypadku których działania offline będą niezbędne lub w istotny sposób wpłyną na zwiększenie zainteresowania promowaną usługą lub produktem. Pierwszą z nich stanowią osoby które nie korzystają z internetu, druga to wszyscy którzy pomimo dostępu do świata wirtualnego, w sposób świadomy rezygnują i skutecznie unikają kontaktu z komercyjnymi treściami online, natomiast trzecia grupa to ludzie korzystający z internetu regularnie jednak nieufni wobec jego zasobów, preferujący kontakt z marką w innych kanałach.

Konsumenci wykluczeni cyfrowo

Zgodnie z raportem IAB „Internet 2013. Raport strategiczny. Polska Europa Świat” w 2013 roku aż 28% gospodarstw domowych w Polsce nie miało dostępu do internetu. Głównym powodem takiego stanu rzeczy był brak potrzeby, który deklarowali ankietowani. Co istotne, korzystanie z zasobów świata wirtualnego jest zdecydowanie większe wśród gospodarstw domowych z dziećmi (93%), niż bez dzieci (61%). Internet bardziej powszechny jest tradycyjnie w dużych miastach, niż w mniejszych, czy na obszarach wiejskich.

W przypadku produktów lub usług, których target stanowią konsumenci będący poza zasięgiem internetu zasadne jest korzystanie z tradycyjnych form reklamy, zatem telewizji, radia, prasy. Biorąc jako przykład branżę sportową, za świetny sposób promocji odzieży sportowej można uznać case study marki 4F. Wysoka rozpoznawalność tego polskiego producenta odzieży, niemalże w całym kraju, jest efektem skutecznej współpracy ze związkami sportowymi oraz znanymi sportowcami takimi jak Adam Małysz, Justyna Kowalczyk, czy Kamil Stoch. Firma 4F w 2009 roku rozpoczęła współpracę z Polskim Komitetem Olimpijskim i została Oficjalnym Partnerem Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej Vancouver 2010. Dzięki sponsoringowi logo marki pojawiało się w telewizji, w natężeniu umożliwiającym skuteczne zbudowanie rozpoznawalności wśród większej części populacji w Polsce. Przekaz tego typu trafia nie tylko do osób korzystających z internetu, ale również do wszystkich pozostałych, pozostających poza jego zasięgiem.

Odbiorcy świadomie rezygnujący z korzystania z internetu      

Kolejną grupę odbiorców, dla których działania reklamowe w internecie mogą nie być wystarczające, stanowią osoby w sposób celowy stroniące od świata wirtualnego. Są to również osoby blokujące treści marketingowe w sieci lub korzystające wyłącznie z kilku sprawdzonych mediów i narzędzi, zazwyczaj do celów zawodowych. Przyczyn dla których nie korzystają z internetu lub korzystają w sposób znikomy jest wiele. Między innymi: ograniczone zasoby czasowe, brak potrzeby, brak zaufania do tego medium, brak korzyści związanych z korzystaniem z internetu, chęć ograniczenia czasu spędzanego przed komputerem. Do tej grupy należy zaliczyć osoby z wyższym wykształceniem, aktywne zawodowo, świadome zagrożeń oraz strat związanych z nadmiernym lub niewłaściwym wykorzystaniem z zasobów sieci.

W dotarciu do takich konsumentów najbardziej pomocne będą tradycyjne formy reklamy, takie jak prasa, outdoor, radio. Inne możliwości, to chociażby wsparcie akcji społecznych, szeroko rozumiane działania CSR, a także eventy i sponsoring wybranych wydarzeń kulturalnych lub sportowych.

Przykładem tego ostatniego mogą być działania sponsoringowe PBO Banku Polskiego, który od kilku lat w ramach programu „Biegajmy razem” jest partnerem większych i mniejszych imprez biegowych organizowanych w całej Polsce. W 2013 roku liczba biegaczy którzy uczestniczyli w kilkudziesięciu biegach wspieranych przez tę markę sięgnęła niemalże 58 tysięcy. Dodatkowo firma zorganizowała blisko 30 biegowych akcji charytatywnych oraz została partnerem strategicznym akcji „BiegamBoLubię” w ramach której na 60 stadionach lekkoatletycznych odbywały się bezpłatne treningi dla wszystkich zainteresowanych. Marka z branży usług finansowych angażuje się zatem w sponsoring eventów, które nie są związane z tematyką biznesowo-gospodarczą, a ze sportem czyli prywatnymi zainteresowaniami jej potencjalnych odbiorców. I realizuje te działania na bardzo dużą skalę. Zalety takiej strategii, to między innymi korzyści wizerunkowe i wyróżnienie brandu spośród konkurencji. Wsparcie biegów masowych stanowi element strategii promocji PKO Banku Polskiego, uzupełnienie innych działań, w tym działań online. Biorąc także pod uwagę profil biegacza w Polsce (typowy polski biegacz to mężczyzna w wieku 21-45 lat, mieszkający w mieście powyżej 100 tys. mieszkańców, legitymujący się wyższym wykształceniem, wykonujący pracę umysłową lub będący przedsiębiorcą[3]) można przypuszczać, że działania sponsoringowe PKO Banku Polskiego trafiają do wąskiej grupy osób, które poza obowiązkami służbowymi nie mają czasu na intensywne korzystanie z internetu i ich kontakt z reklamą internetową może być ograniczony.

Tradycjonaliści obojętni na online

Ostatnią grupę, w dotarciu do której należy pomyśleć o marketingu offline, stanowią konsumenci którzy mają dostęp do internetu, korzystają z niego regularnie, przeglądają serwisy internetowe i korzystają z portali społecznościowych, jednak nie mają zaufania do tego wirtualnego świata. Podchodzą z dystansem do informacji zamieszczanych w sieci, nie zgłębiają recenzji produktów i usług, nie wierzą w wartość treści publikowanych za pomocą internetu. Preferują osobisty kontakt z marką, możliwość fizycznego obcowania z produktem, merytoryczne publikacje w prasie specjalistycznej oraz zakupy w sklepach stacjonarnych.

Działania marketingowe adresowane do wspomnianego odbiorcy powinny być nastawione na kierowanie go do punktu sprzedaży produktu oraz zachęcać do bezpośredniego kontaktu z doradcami i sprzedawcami. Zakup produktów specjalistycznych takich jak buty do biegania czy buty trekkingowe, sprzęt narciarski, rakiety tenisowe (w segmencie B2C), sprzęt sportowy do wyposażenia klubu fitness i siłowni (w segmencie B2B), odbywa się w zasadzie offline. Możemy mówić tutaj o istnieniu efektu ROPO (Research Online Purchase Offline), jednak właściwa ekspozycja towaru w miejscu sprzedaży, promocja POS w punkcie zakupu, doradztwo i fachowość sprzedawcy w zakresie znajomości produktu mają ogromne znaczenie dla sprzedaży.

Firma Ab OVo Lingerie będąca wyłącznym dystrybutorem bielizny sportowej Shock Absorber w Polsce w swojej strategii promocji stawia na działania mające umożliwić swoim klientkom przede wszystkim bezpośredni kontakt z produktem. Obecność na targach, organizacja spotkań brafittingowych (doboru stanika przez specjalistki) oraz edukacyjnych wraz z partnerskimi salonami, to ważne aspekty promocji marki. Regularne spotkania i promocje Shock Absorber realizowane są w większości sklepów sportowych z którymi współpracuje marka. „Nasze klientki bardzo chwalą eventy, które umożliwiają im bezpośredni kontakt z produktami Shock Absorber. Spotkania w kobiecym gronie w trakcie których dostępny jest doradca marki oraz możliwość swobodnego wyboru i przymierzenia biustonoszy, to niewątpliwie zalety których nie doświadczy się kupując przez internet. Co więcej, takie wydarzenia wyraźnie stymulują sprzedaż” – mówi Barbara Cabaj, Prezes Zarządu Ab OVo Lingerie.

Integruj, testuj, podążaj za klientem

Obecność w internecie dla większości marek jest absolutnym przymusem. Jednak w przypadku niektórych produktów i usług należy pomyśleć również o działaniach offline, a czasami nawet przede wszystkim na nie spożytkować budżet marketingowy. Zachowania konsumentów, modele zakupowe i preferencje są coraz bardziej skomplikowane. Ważne jest zatem aby nieustannie podążać za klientem, na bieżąco śledzić i testować efektywność poszczególnych kanałów oraz narzędzi promocyjnych.

[1] http://adage.com/article/digital/viewability-half-online-ads/242026/
[2] http://nowymarketing.pl/a/4406,ludzie-ktorzy-kochaja-remarketing
[3] Raport Polska Biega 2014

Food porn w działaniach marketingowych marek. Najlepsze praktyki i 7 użytecznych wskazówek

[Artykuł został opublikowany na portalu NowyMarketing.pl.]

Zdjęcia własnoręcznie przygotowanych potraw, zamówionych w restauracji dań, czy oferowanych przez cateringi dietetyczne posiłków. Większość z nas praktycznie codziennie znajduje je na Facebooku, Instagramie, Pintereście. Znaleźć je można także na portalach i blogach poświęconych tematyce dietetyki, sportu i zdrowego odżywiania. Termin „food porn” doczekał się nawet swojej definicji w Wikipedii, jak również dedykowanych stron, na których znajdziemy tylko i wyłącznie fotografie jedzenia.

Co, jak, gdzie, z kim i w jaki sposób jedzą inni?

Pięknie zaprezentowane jedzenie działa na nasze zmysły. Jak mówi popularne stwierdzenie – „jemy oczami”. Trend „food porn” jest wszechobecny i od dłuższego czasu cieszy się niesłabnącą popularnością, nie tylko wśród osób prywatnych, ale również marketerów. Firmy, marki i osoby związane biznesowo z branżą aktywnego stylu życia, sportu oraz zdrowego odżywiania nieustannie wykorzystują zdjęcia potraw i produktów żywnościowych, aby wypromować swoje produkty i usługi.

Firmom, w popularyzacji zdjęć pomagają oczywiście internauci, którzy w sposób niezwykle ekshibicjonistyczny dzielą się ze światem tym, co mają na talerzu. To z kolei nakręca kolejne osoby do powielania tego typu treści. Dlaczego? Ponieważ to co, jak, gdzie, z kim i w jaki sposób jemy mówi wiele o naszym stylu życia oraz statusie. Pozwala nam także zdefiniować siebie w oczach innych. Jeżeli jestem wegetarianinem, miłośnikiem burgerów, fanatykiem targów śniadaniowych, stosuję dietę wysokobiałkową lub przerzuciłam się na zielone koktajle, to z pewnością mogę to szybko i łatwo przekazać innym – właśnie za pomogą zdjęcia.

W przypadku firm cateringowych, poradni dietetycznych, sklepów ze zdrową żywnością, producentów soków, sałatek, czy restauracji sprawa jest oczywista – zdjęcia produktów, gotowych dań lub proponowanych w menu posiłków, lepiej niż cokolwiek innego przekonają klientów do skorzystania z oferty, zamówienia pozycji z menu. Jeżeli chodzi o suplementy diety oraz dietetyczne półprodukty, to w internecie najczęściej pojawiają się fotografie przedstawiające gotowe posiłki, zawierające je w swoim składzie. Wpisom z wizualną prezentacją jedzenia towarzyszą popularne hashtagi, takie jak #cleaneating, #healthydiet, #healthyfood.

Najlepsze praktyki #foodporn w dietetyce i zdrowej żywności.

Nie wszystkie zdjęcia jedzenia są tak samo ciekawe i atrakcyjne dla odbiorców. Jeżeli fotografie stanowią podstawową formę komunikacji wizualnej z Twoimi klientami, to warto zadbać o to, aby były przemyślane, dopracowane oraz wyróżniające się wśród innych.

Jeśli w swoich działaniach marketingowych wykorzystujesz fotografie żywności, posiłków i dań, zastanów się co charakterystycznego dla Twojej marki możesz pokazać? Co Cię wyróżnia? Jak chcesz aby Twoja firma była postrzegana przez obecnych i potencjalnych klientów? Twoje produkty lub usługi, to klasa premium, czy kierujesz ofertę do mniej zamożnych klientów? Odpowiedzi na te pytania stanowią punkt wyjścia do stworzenia spójnego wizerunku prezentowanych przez Twoją firmę treści.

Poniżej zebraliśmy kilka przykładów dobrych praktyk stosowanych przez różnego rodzaju marki i osoby, których działalność związana jest z segmentem zdrowia, dietetyki, sportu oraz zdrowej żywności.

#1 Dodawaj przepisy

Osoby zwracające uwagę na to, co jedzą oraz fani kulinariów z pewnością docenią, jeżeli wraz ze zdjęciem potrawy otrzymają przepis na jej wykonanie.

screencapture-instagram-com-p-5raL0MM36V-1439563358359

Źródło: www.instagram.com/bestofvegan/

#2 Pokaż fotografie swoich klientów

Zdobądź zdjęcia osób, które są fanami Twoich posiłków, produktów lub usług. Będą oni z pewnością jednymi z najlepszych ambasadorów marki.

screencapture-instagram-com-p-z5G4KhFs0D-1439812956014

Źródło: www.instagram.com/mrbarbaroz/

#3 Pokaż swoją markę „od kuchni”

Kulisy przygotowywania dań, koktajli lub pracy nad dietami z pewnością zaciekawią Twoich obecnych i potencjalnych klientów.

screencapture-instagram-com-p-w8zLWeG9D4-1439813091745

Źródło: www.instagram.com/switchdubai/

#4 Baw sie jedzeniem

Nie podchodź do diet, składników, posiłków oraz potraw w sposób śmiertelnie poważny. Jedzenie to nie przykry obowiązek, ale uczta dla zmysłów.

screencapture-instagram-com-p-6GiFTawDsz-1439811390581

Źródło: www.instagram.com/healthykidsclubaustralia/

#5 Bądź kreatywny

Jedzenie pokazane w niekonwencjonalny sposób, to dobra metoda na wyróżnienie się spośród ogromnej liczby zdjęć w klimacie #foodporn.

screencapture-instagram-com-p-4tHxIyzFUw-1439811032678

Źródło:  www.instagram.com/pilotmadeleine/

#6 Pamiętaj o kompozycji

Piękno i atrakcyjność fotografii z jedzeniem najczęściej zależy od kompozycji oraz kadrów. Pokazując stół na którym każdy element współgra z pozostałymi, sprawisz że zdjęcie będzie po prostu ładniejsze.

screencapture-instagram-com-p-6XIYfbzFwx-1439563922831

Źródło: www.instagram.com/flourishinghealth/

#7 Jedzenie i posiłki, to nie tylko kuchnia

Pokazuj swoją markę w różnych okolicznościach i przy różnych okazjach: piknik na plaży, lunch w biurowcu, śniadanie z przyjaciółmi na trawie – to tylko jedne z niektórych możliwości.

screencapture-instagram-com-p-5kEMu4FX_Y-1439811910645

Źródło: www.instagram.com/katerina_kg/

MUVment MARKETING dla NCR Polska

Agencja MUVment MARKETING stworzyła nową stronę internetową projektu NCR Masters Team na potrzeby firmy NCR Polska. Realizacja obejmowała kompletne wykonanie strony, od analizy potrzeb, poprzez stworzenie architektury strony, projekt graficzny, programowanie i wdrożenie.

NCR Masters Team, to idea mająca na celu promocję sportu oraz sportowców zrzeszonych pod skrzydłami marki. Firma zdecydowała się wspierać wyjątkowych sportowców, których niezwykła determinacja i energia do osiągania wyżyn sportowych możliwości są wzorem do naśladowania dla nas wszystkich. Hasło projektu: „NCR Masters Team – Razem do Zwycięstwa”.

Na stronie będzie można śledzić najnowsze informacje dotyczące działalności projektu oraz jego ambasadorów, zapoznać się z ich kalendarzem startów i treningów, przeczytać publikacje medialne, zamówić koszulkę projektu, jak również obejrzeć materiały z sesji zdjęciowych i nagrania video.

Stronę można obejrzeć pod adresem www.ncrmastersteam.pl

screencapture-ncrmastersteam-pl screencapture-ncrmastersteam-pl-aktualnosci screencapture-ncrmastersteam-pl-ncr-masters-team