Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z najciekawszymi informacjami na temat marketingu sportowego i naszej agencji!

Wyślij

Zapisując się na newsletter wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez Muvment Marketing w szczególności na otrzymywanie informacji handlowych pochodzących od Muvment Marketing oraz kontrahentów firmy, drogą elektroniczną na adres e-mail podany w formularzu zgłoszeniowym.

Ładowanie wybranego utworu ...

Przełamując stereotypy. Odważne kampanie odważnych marek

Artykuł ukazał się w magazynie Marketing w Praktyce 11/2016

MwP_11_2016Głównym celem większości reklam jest sprzedaż. Kampanie wizerunkowe, informujące o rebrandingu, utrwalające markę w naszej pamięci lub teaserowe, również w efekcie zmierzają do tego samego. Mają wypromować firmę, markę, usługę, osobę, wydarzenie, instytucję lub produkt, przedstawić je w jak najlepszym świetle i doprowadzić do sprzedaży, konsumpcji lub skierować naszą uwagę na konkretny wybór, któremu powinniśmy ulec (na przykład jeżeli chodzi o marketing polityczny). Niektóre marki idą jednak o krok dalej, przełamują powszechne stereotypy i decydują się łączyć wyżej opisane funkcje reklamy z wartościami społecznymi oraz edukacyjnymi.

W tym modelu, oprócz funkcji typowych dla marketingu produktów i usług komercyjnych, firmy dodają element zahaczający o politykę CSR. Promują słuszne idee, zwracają uwagę na ważne problemy ekologiczne i społeczne lub wspomagają lokalne społeczności, czy niekomercyjne przedsięwzięcia.  W przypadku działań wynikających bezpośrednio z zadań stawianych przez strategię społecznej odpowiedzialności biznesu, nadrzędnym celem powinno być jednak przede wszystkim dobro innego podmiotu. Firmy oczywiście czerpią wiele korzyści z wdrożenia projektów Corporate Social Responsibility, jednak z założenia najwięcej korzyści powinni czerpać główni odbiorcy tychże programów.

Pojawiają się jednak kampanie, które skutecznie i ciekawie łączą interesy własne, traktowane jako nadrzędne, z pożytkiem dla innych. Osób lub grup w jakiś sposób dyskryminowanych, wobec których narosły liczne stereotypy, borykających się z brakiem tolerancji lub innymi formami niesprawiedliwości. Tego typu przedsięwzięcia nie są kampaniami społecznymi, ich celem nadal jest promocja marki, jednak nawiązują do ważnych lub kontrowersyjnych kwestii i dzięki temu posiadają także drugi, niewątpliwie ważny dla omawianych spraw, wymiar.

Polska, a sprawa tolerancji wobec obcokrajowców

Świetnym przykładem projektu z naszego rodzimego podwórka, łączącego zadania marketingowe z uwzględnieniem wymiaru społecznego, jest kampania wizerunkowa Wirtualnej Polski, pod tytułem „#dziejesiewpolsce”. Kryzys migracyjny w Europie rozpoczął żywe dyskusje na temat wyzwań związanych z przyjęciem uchodźców oraz imigrantów, także w Polsce. Na pierwszy plan wysunęły się także kwestie związane z nietolerancją wobec obcokrajowców, mocno widoczne w naszym kraju. Abstrahując od kwestii politycznych, temat ten poruszył bardzo wiele osób.

Wirtualna Polska w swojej kampanii nawiązała do tematu cudzoziemców przedstawiając w dużym skrócie historię Etiopczyka Yareda Shegumo, który obecnie startuje w zawodach lekkoatletycznych w barwach naszego kraju. Podczas letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro reprezentował nasz kraj na dystansie maratońskim. Biegacz w filmie reklamowym opowiada o tym, jak trudno było mu odnaleźć się w naszym kraju, a jednocześnie mocno podkreśla że to właśnie dzięki pomocy Polaków zaczął zawodowo biegać, realizować marzenia i zdobywać medale dla Polski. Spot jest swoistym podziękowaniem sportowca za wsparcie udzielone mu przez naszych rodaków. Porusza kwestie związane z niechęcią wobec obcokrajowców i zestawia ją z pracą, poświęceniem oraz trudem, który wielu z nich wkłada w to, aby rozpocząć nowe życie w nowym kraju. Reklama zachęca do dyskusji, wkłada kij w mrowisko, przełamuje stereotypy i niewątpliwie odwołuje sie do bardzo ważnych tematów. Jednocześnie nadal jest reklamą skierowaną przede wszystkim na kwestie wizerunku marki.

Niepowstrzymani przez przeciwności losu i uprzedzenia

O sportowcach, ich pasjach, celach i marzeniach można także mówić w kontekście tematów takich jak niepełnosprawność, czy dyskryminacja  ze względu na wiek lub tożsamość płciową. Pokazując ludzi których dotyczy ta materia, w kampanii „Unlimited” marka Nike odważnie mówi, że nie ma rzeczy niemożliwych i że jest sprzymierzeńcem walki o prawa również tych, marginalizowanych często, grup swoich klientów.

Jeden z filmów reklamowych pokazuje 86-letnią zakonnicę Madonnę Buder, triathlonistkę, startującą w zawodach od kilkunastu lat. Siostra zakonna rozpoczęła swoją karierę sportową wieku 48 lat, a kończąc 75 rok życia została najstarszą kobietą biorąca udział w triathlonie. Przesłanie reklamy „Unlimited Youth” jest niezwykle proste. Wiek nie jest barierą, jeżeli chodzi o aktywność fizyczną. Przygodę ze sportem można zacząć w każdym wieku, wystarczy determinacja i odpowiednie nastawienie. Nie ma powodu dla którego osoby starsze nie mogą uprawiać sportu. Nike wskazuje, że takie ogólnoprzyjęte myślenie jak „za stary na sport”, jest marce odległe.

Inna odsłona wspomnianej kontrowersyjnej kampanii, produkcja „Unlimited Will”, opowiada historię Kyle’a Maynarda, sportowca, mówcy motywacyjnego, autora książek i właściciela klubu CrossFit. Przy tym wszystkim, także osoby niepełnosprawnej. Mężczyzna urodził się bez wszystkich czterech kończyn, ale w świecie zasłynął między innymi tym, że jako pierwszy w historii zdobył górę Kilimandżaro bez używania protez. W spocie pokazany jest jego upór podczas jednej z wypraw górskich, które odbywa. Mężczyzna przesuwa granice swoich możliwości i wbrew powszechnie panującym opiniom pokazuje nam, dzięki marce Nike, że jest w stanie robić to, co sobie zaplanuje, a niepełnosprawność mu w tym nie przeszkodzi.

Bohaterem sportu „Unlimited Courage” jest z kolei Chriss Mosier, obecnie mężczyzna i pierwszy transseksualny sportowiec, który dołączył do kadry narodowej USA. Opowiada o swojej odwadze, jeżeli chodzi o uczestniczenie w rywalizacji z innymi mężczyznami, podjęte ryzyko bycia odrzuconym przez innych członków drużyny i obawy dotyczące możliwości podjęcia oficjalnej rywalizacji w zawodach. Kampania zwraca uwagę na kwestie nierówności i problemów z którymi zmagają się osoby takie jak Chriss, stając za ich plecami i pomagając im w realizacji marzeń.

W opisanych wyżej produkcjach widzimy ludzi, którzy w życiu codziennym padają często ofiarami stereotypów i traktowane są jako osoby słabsze, czy niepełnowartościowe. Inni mogą odmawiać im prawa do uprawiania sportu. Marka Nike im jednak tego nie odbiera, wręcz przeciwnie, zachęca i wspiera. Kampania „Unlimited” spełnia funkcje społeczne, przekształca negatywne skojarzenia, dąży do zlikwidowania negatywnych przeświadczeń dotyczących różnych zjawisk. W filmach i na zdjęciach wszędzie jednak wyraźnie zaznaczone jest logo marki i nie ma wątpliwości, że traktują one przede wszystkim o sporcie oraz prezentują odzież i obuwie Nike, w efekcie dążąc do sprzedaży.

Naturalizm, autentyzm, niewymuszona szczerość… kobiecego ciała

Magazyn „Sports Illustrated”, umieszczając na swoich okładkach modelki marki Swimsuits for All, jednocześnie zyskał na sprzedaży nakładu czasopisma, współpracy z producentem kostiumów kąpielowych, jak i dodał swoją cegiełkę do zmian nastawionych na postrzegania kobiecego ciała przez nasze zachodnie społeczeństwo. Kampania „#SwimSexy” pokazuje, że bez względu na wygląd, wiek, czy kolor skóry, kobiety nie powinny obawiać się eksponować swojego ciała, wyjść popływać i pokazać się innym na plaży. W kreacjach widzimy modelki w skąpych strojach kąpielowych. 56-letnią Nicolę Griffin, pełnych kształtów Ashley Graham oraz ciemnoskórą, również krągłą Philomenę Kwao. Wszystkie zaprezentowane w sposób naturalistyczny, bez ukrywania niedoskonałości ciała.

Magazyn oraz marka, swoimi zintegrowanymi działaniami zmieniają schematy myślowe dotyczące kobiet i ich fizyczności. Nawiązując do tematu aktywności fizycznej oraz eksponowania kobiecego ciała, prowokują do rozmów na temat tego jak je postrzegamy, a jak postrzegać możemy lub powinniśmy. W tym wszystkim obecny jest oczywiście wątek komercyjny, ponieważ sprzedaż kostiumów kąpielowych oraz czasopisma są nadal wiodącymi elementami całej układanki.

W przypadku marki „Swimsuits for All” jest to nie pierwsza tego typu akcja. W 2015 roku w kampanii „Beach Body. Not Sorry.” pokazana została modelka Denise Bidot, kobieta o pełnych kształtach, w sposób w pełni autentyczny i z niewymuszoną szczerością opowiadająca o zadowoleniu ze swojego ciała. Kampania także posiadała wymiar produktowy, zachęcając klientki do zakupy kostiumów z letniej kolekcji marki.

 

Działań reklamowych nastawionych na realizację celów komercyjnych, z wyraźnym uwzględnieniem aspektów prospołecznych, jest z roku na rok coraz więcej. Jest to efekt zmieniającego się podejścia do marketingu, nastawionego coraz mocniej na wartości. Próba konkurowania ceną, jakością i walorami produktów, to już dla wielu marek zdecydowanie za mało. Tego typu kampanie nadal szokują społeczeństwo i często wystawiają firmy na ataki osób, które nie zgadzają się z prezentowanym przez nie światopoglądem. Wiele z nich stwierdza jednak, że mimo wszystko warto i odważnie kontynuują przyjętą strategię.

Outsourcing marketingu dla firm z branży sportowej. Na czym polega i jakie są plusy takiego rozwiązania?

Outsourcing, to powierzanie innej firmie zewnętrznej części lub całości zadań, które wcześniej firma realizowała własnymi zasobami. Mówiąc prostszym językiem, jest to zlecanie firmom zewnętrznym działań, których nasza własna firma, z różnych przyczyn nie chce lub nie może wykonywać samodzielnie. Outsourcing marketingu odnosi się do jednej, konkretnej funkcji firmy, czyli marketingu – funkcji, którą mogą zlecić firmom zewnętrznym, takim jak agencje reklamowe lub agencje marketingu sportowego.

W klasycznym ujęciu, firmy sportowe same zatrudniają pracowników, którzy odpowiadają za działania marketingowe realizowane na jej rzecz. Nie korzystają z podwykonawców, firm zewnętrznych, nie zlecają marketingu innym firmom. Pracownicy lub pracownik odpowiedzialny za marketing nadzoruje wówczas całość procesu komunikacji, planuje budżet reklamowy i wykonuje wszystkie działania związane z promocją. Kontaktuje się z drukarniami, grafikami, organizuje eventy, odpowiada za stronę internetową, social media, relacje z mediami oraz partnerami. Plusem takiego rozwiązania jest to, że właściciel lub osoby zarządzające, mają taką osobę na miejscu i wszystkie sprawy mogą omówić z nią bezpośrednio, niemalże natychmiast.

Wykorzystanie outsourcingu marketingu posiada jednak wiele innych, znacznie większych korzyści. Po pierwsze, nie w każdej firmie zatrudnianie pracownika zajmującego się marketingiem, na cały etat jest opłacalne. Są bowiem marki i obiekty, które funkcjonują wyłącznie sezonowo (lato/zima). Do pracy nad niektórymi imprezami (np. biegi masowe) konieczna jest praca tylko przez kilka miesięcy, a nie przez cały rok. W innych firmach z kolei, zakres obowiązków oraz zadań związanych z promocją nie jest aż tak obszerny, aby zatrudnianie pracownika na etat było korzystne finansowo. Istnieje oczywiście możliwość zatrudnienia osoby na pół lub część etatu, jednak zazwyczaj są to albo pracownicy z bardzo małym doświadczeniem albo traktujący pracę jako stricte dodatkową, nie wkładając w nią należytego zaangażowania.

marketingsportowy

Źródło: StockSnap.io. CC0 License.

W jeszcze innych przypadkach, właściciele bądź osoby zarządzające firmą widzą potrzebę zatrudnienia pracownika odpowiedzialnego za marketing, jednak okazuje się, że zadań oraz obowiązków jest tak dużo i są tak wyspecjalizowane, że niezbędne jest skorzystanie z zewnętrznej pomocy innych firm. Takie rozwiązanie sprawia, że firma zyskuje na elastyczności, a jakość świadczonych usług ulega poprawie, wskutek specjalizacji zadań.

Większość firm korzystających z outsourcingu funkcji marketingu zwraca także uwagę na fakt, że jest to rozwiązanie umożliwiające obniżenie kosztów i restrukturyzację zatrudnienia. Przyjęcie do pracy osób zajmujących się marketingiem, oznacza inwestycje w rekrutację oraz przeszkolenie pracowników, w stanowisko i narzędzia pracy (komputer, samochód, telefon, itp.). Jest to także comiesięczny koszt, ponoszony bez względu na chorobę, czy urlop pracownika. W przypadku zlecania firmie zewnętrznej działań marketingowych, wynagrodzenie agencji jest wliczane w koszty księgowe, co stanowi dodatkową korzyść finansową.

Bardzo ważną zaletą outsourcingu marketingu jest także fakt, że firma sportowa może skupić się na swoim podstawowym, nadrzędnym profilu działalności, czyli tym co robi najlepiej. Zyskuje na tym jakość produktów i usług oraz zadowolenie klientów. Outsourcing marketingu odciąża firmę, dzięki czemu zyskuje ona na konkurencyjności.

Korzyści ze zlecania działań marketingowych firmie zewnętrznej jest zatem naprawdę sporo. Podsumowując, do najważniejszych korzyści outsourcingu marketingu należą:

  • korzyści finansowe (brak konieczności zatrudnienia specjalisty do spraw marketingu)
  • zlecenie usług marketingowych specjalistom
  • restrukturyzacja zatrudnienia
  • elastyczność operacyjna
  • specjalizacja zadań i funkcji firmy
  • możliwość koncentracji firmy na jej wiodących funkcjach (produkcyjnych lub usługowych).
Marketing sportowy

Źródło: StockSnap.io. CC0 License.

Outsourcing marketingu w praktyce polega na wyborze odpowiedniej agencji, bądź osoby (freelancera), które będą odpowiadały za część lub całość działań marketingowych firmy. Zazwyczaj współpraca pomiędzy firmą, a agencją realizowana jest na zasadzie ciągłej, to znaczy umowa podpisywana jest na dłuższy okres czasu. Przejęcie działań marketingowych przez firmę zewnętrzną nie jest natychmiastowe – wymaga czasu oraz wzajemnego zrozumienia, poznania historii, celów i planów zleceniodawcy, a także wzajemnego dostosowania stron.

Jakie działania marketingowe można outsourcingować? W zasadzie wszystkie, jednak warto to na początku dokładnie określić i zaznaczyć. W pełnym outsourcingu, zewnętrznemu podmiotowi powierzana jest całość działań, zadań oraz obowiązków związanych z marketingiem. W innych przypadkach możliwe jest na przykład zawężenie outsourcingu wyłącznie do działań realizowanych w internecie lub związanych powiedzmy z content marketingiem, social media lub Public Relations. Strony wspólnie uzgadniają zakres współpracy, jak również formę kontaktu, częstotliwość raportowania, wyznaczają osoby odpowiedzialne za współpracę i ustalają sposób podejmowania decyzji.

Oustourcing marketingu, w dłuższej perspektywie czasu jest inwestycją, która zwraca się z nawiązką. Jeżeli szukacie Państwo firmy z branży sportowej, która zajmuje się outsourcingiem marketingu lub rozważacie Państwo takie rozwiązanie, to zapraszamy do kontaktu z nami: e-mailowo pod adresem info@muvment.pl lub telefonicznie pod numerem 505 451 541.

Jak zbudować silną markę w branży sportowej? Poznaj pięć cech silnych marek.

Budowa silnej marki, to prawdziwa sztuka. Czasochłonna, wymagająca wytrwałości, odwagi, przemyślanej strategii oraz zrozumienia rynku i aktualnych trendów. Branża sportowa podlega w tej kwestii identycznym zasadom, jak każdy inny sektor rynku. Inwestycja w markę zwraca się jednak z nawiązką o czym przekonały się między innymi takie firmy jak Nike, adidas, Reebok, czy Under Armour. Jakie są zatem cechy silnych marek?

Silne marki są wyraziste i kreatywne

Konsumenci są obecnie nieustannie zalewani niezliczoną ilością materiałów i informacji na temat marek, produktów, usług, ofert i promocji. Powoduje to, że stają się coraz mniej wrażliwi na bodźce i reklamę. Zaczynają reagować obojętnością lub nawet wrogością wobec komunikatów, które do nich trafiają. Wskutek mnogości oferty, także w branży sportowej, wielu produktów lub usług nie rozróżniają lub nawet nie znają. Silne marki są jednak inne i wyłamują się ze schematu bezbarwności. Są oryginalne, wyraziste, kreatywne, świeże – wyróżniają się czymś spośród innych. Marki z dużym potencjałem, nawet z prostych produktów bądź usług tworzą elektryzujące, pożądane przez klientów towary.

Silne marki są spójne

Konsekwencja w działaniu, również w marketingu, jest kluczem do sukcesu. Spójność oznacza realizowanie przez markę działań zmierzających w jednym, określonym wcześniej kierunku, zgodnie z ustaloną strategią marketingową. Warto oczywiście brać poprawki na obrany kurs i elastycznie reagować na pewne zdarzenia, jednak uleganie chwilowym modom, czy trendom może zachwiać harmonią i wprowadzić niepożądany chaos, także w umysłach konsumentów. Ważne żeby zarządzający marką wiedzieli jaką tożsamość ona posiada, jakim wartościom hołduje, jaka jest jej misja – wszystkie decyzje biznesowe powinny być bowiem z nimi spójne. Na reputacją i renomę pracuje się bardzo długo, a można bardzo szybko ją stracić – należy mieć to na uwadze również w przypadku marek.

marketing-board-strategy

Źródło: Pexels.com. CC0 License.

Silne marki tworzą społeczności

Jeżeli marka jest w stanie stworzyć społeczność wokół swojego produktu, usługi, firmy lub wydarzenia, to oznacza że posiada mocną pozycję na rynku. Wierni wyznawcy i fani marki, to bardzo cenny kapitał. Działają na rzecz marki, propagują informacje i angażują kolejne osoby, aby dołączali do zbiorowości jej wielbicieli. Mają też zazwyczaj ogromną wiedzę na temat tego, jak kształtuje się wizerunek marki i wychwytują wszelkie sygnały na ten temat, nawet wcześniej niż inni. Społeczność stworzoną wokół marki można wykorzystywać na różne sposoby, najważniejsza jest jednak współpraca na tym polu – entuzjaści marki powinni czuć się przez nią wyróżnieni, dlatego dobrze jest o nich dbać oraz zabiegać o ich życzliwość.

Silne marki reprezentują ważne dla ich klientów wartości

Wartości marki stanowią jeden z podstawowych elementów jej tożsamości. Są też wyznacznikiem tego, w którym kierunku marka powinna zmierzać. Jeżeli wśród wartości, które kultywuje marka, znajduje się na przykład innowacyjność, to działania biznesowe i marketingowe powinny właśnie tej wartości przyświecać. Wartości marki w istotny sposób wpływają także na jej odbiór przez konsumentów. Klienci wyrażają się bowiem poprzez atrybuty marki, również te niematerialne. Wybierając dany produkt lub usługę chcą być pewni, że ich wybór jest zgodny z ich własnymi wartościami, sympatiami oraz przekonaniami.

Silne marki wyzwalają emocje

Biorąc pod uwagę wymienione wyżej cechy silnych marek, jeżeli tworzą one społeczności, reprezentują ważne dla klientów wartości oraz są wyraziste i kreatywne, to oznacza także zazwyczaj, że wyzwalają silne emocje wśród potencjalnych i obecnych klientów. Radość, pożądanie, ekscytacja – jeżeli klient doświadcza tych uczuć względem marki, to znaczy, że ma ona bardzo silną pozycję na rynku. Oczywiście odpowiednio kreowane działania marketingowe mogą skutecznie wzbudzać w klientach dodatkowe emocje i potęgować ich siłę.


Powyższy artykuł nie wyczerpuje tematu zarządzania markami sportowymi, stanowi jednak zbiór podstawowych wytycznych z których agencja MUVment MARKETING korzysta w pracy dla swoich klientów. Mamy nadzieję, że wykorzystacie Państwo wskazane w artykule sugestie i płynące z nich wnioski do zrealizowania skutecznych działań na rzecz własnych firm.

Masz pytania? Chcesz uzyskać więcej informacji? Zachęcamy do kontaktu z nami, poprzez formularz dostępny na stronie www.muvment.pl, e-mailem pod adresem info@muvment.pl lub telefonicznie pod numerem telefonu 505 451 541!

Istota marki w branży sportowej. Cytaty mistrzów reklamy i marketingu.

Mówiąc o marketingu nie sposób rozpocząć tego tematu od kwestii marki. Dlaczego? Ponieważ marka stanowi jedną z najcenniejszych niematerialnych wartości firmy. Dlatego, że marka jest sumą wszystkiego co inni mówią, czują, myślą oraz doświadczają w związki z firmą, produktem lub usługą. Z tego względu, że marka stanowi sedno i początek myślenia o biznesie oraz działaniach komunikacji marketingowej. Na marce wszystko się rozpoczyna oraz kończy.

Na temat marki, jej tożsamości, wizerunku, funkcji, zarządzania, pozycjonowania i wszystkich pozostałych kwestii z nią związanych, powstała niezliczona liczba artykułów, książek, wykładów i poradników. Na potrzeby tego wpisu postanowiliśmy zebrać  kilka, naszych zdaniem najbardziej trafnych, cytatów mistrzów reklamy i marketingu. W artykule odpowiemy na pytania dotyczące znaczenia oraz istoty marki, jak również odniesiemy te słowa do branży marketingu sportowego.

Nie każdy jest w stanie stworzyć markę

David Ogilvy, przedsiębiorca, copywriter oraz współzałożyciel agencji reklamowej Ogilvy&Mather powiedział: „Każdy może ubić interes, ale potrzeba geniuszu, wiary i wytrwałości, by zbudować markę„. Zdanie to świetnie tłumaczy trud oraz złożoność kwestii związanych ze stworzeniem marki. Nie każda firma sportowa będzie w stanie zbudować swoją markę – jest to wyróżnik tylko tych firm, które poświęcą odpowiednią ilość czasu, zastosują konsekwencję oraz będą pełne wiary w to co robią. Mianem geniuszu można z kolei nazwać „magiczny” sposób, aby znaleźć odpowiednią, unikalną i wyjątkową mieszankę elementów zapewniających marce sukces.

4_MUV_Q4_Ogilvy

Marka wsparta wysoką jakością ma ogromną siłę

Amerykański przedsiębiorca i miliarder, Donald J. Trump mówiąc o marce użył następujących słów: „Wszyscy wiemy, jaką siłę może mieć marka, zwłaszcza jeżeli jest wsparta jakością„. Za niektórymi markami nie stoi wysoka jakość. Jednak wcale stać nie musi – w branży sportowej jest wiele produktów i usług z segmentów low cost, których jakość przekłada się wprost proporcjonalnie do niskiej ceny, ale pozostaje to w zgodzie z oczekiwaniami klientów. Z drugiej strony, jeżeli za sportową marką będzie także stała wysoka jakość, to ma ona szansę osiągnąć ogromny rynkowy sukces.  Wysoka jakość sportowej odzieży, obuwia, sprzętu, odżywek, usług bądź innych produktów, w połączeniu ze starannie kreowaną marką, to bardzo silna marketingowa mieszanka.

9_MUV_Trump

Wizerunek i siła marki przekładają się na sprzedaż

Praktyk i teoretyk marketingu, CEO firmy konsultingowej Ries&Ries, autor 11 książek na temat marki i marketingu, Al Ries, w takich słowach wyjaśnia dlaczego w ogóle warto zajmować się kwestią kreowania marki: „Branding, to bardziej wydajna forma sprzedaży”. W tym zdaniu zawiera się sedno myślenia o marce i marketingu. Firmy sportowe powinny być zainteresowane budową silnej marki, ponieważ bezpośrednio przekłada się to na sprzedaż ich produktów i usług. Nadrzędną funkcją marketingu, w tym funkcją kreowania marki, jest sprzedaż. Bez marketingu nie ma sprzedaży.8_MUV_Ries

Marki upraszczają życie, dlatego konsumenci je kochają

Niall Fitzgerald, były prezes międzynarodowego koncernu Unilever, powiedział: „Marka to magazyn zaufania, który nabiera coraz większego znaczenia w miarę mnożenia możliwości dokonywania wyboru. Ludzie chcą upraszcza sobie życie”. Jeżeli klienci znają daną markę sportową, to z większym prawdopodobieństwem zaufają firmie na tyle, aby spróbować i kupić oferowane przez nią produkty bądź usługi. W dobie nieograniczonych możliwości oraz niezliczonych opcji wyboru, konsument zaczyna cenić marki, ponieważ zaczynają one upraszczać i porządkować jego świat. Nie mając czasu na analizowanie wszystkich dostępnych przesłanek, wolimy wybierać to co znane, posiadające znaną nam markę, reputację i renomę.

10_MUV_Bedbury

Marka to coś unikalnego i wyjątkowego

Steve Jobs, twórca potęgi marki Apple, współzałożyciel, prezes i przewodniczący rady nadzorczej Apple Inc. zawsze starał się, aby produkty oraz usługi oferowane przez jego firmę były nie tylko funkcjonalne, bardzo intuicyjne, dopracowane i estetyczne, ale także wyjątkowe. Cytat „Think different” („myśl inaczej”) odnosi się to bardzo ważnej cechy silnych marek – ich unikalności. Budując oraz kreując tożsamość marki sportowej także warto zadbać o to, aby była ona wyrazista, wyjątkowa i odróżniała się spośród marek konkurencji. Nie warto nigdy powielać, czy kopiować strategii innych marek – tylko unikalność zapewni marce sukces.

11_MUV_Jobs

Po więcej inspiracji marketingowych oraz najświeższych informacji z branży marketingu sportowego zapraszamy na nasze profile w serwisach społecznościowych Facebook oraz Instagram.

Wykorzystanie video marketingu do zwiększania sprzedaży w branży sportowej. Część II.

[Artykuł został opublikowany na portalu NowyMarketing.pl.]

W pierwszej części artykułu skupiliśmy się na wyjaśnieniu, dlaczego warto zainwestować w video marketing w sporcie. W tej części z kolei skoncentrujemy się na konkretnych przykładach zastosowania video marketingu w branży sportowej.

Decydując się na rozpoczęcie przygody z video marketingiem warto na wstępie zadać sobie pytanie, jaki efekt chcemy osiągnąć, jakie cele zrealizować i co zyskać dzięki filmom i ich dystrybucji. Gdy już to określimy, warto następnie przejść do etapu koncepcyjnego, zatem ustalić formułę nagrań, ich liczbę jeżeli będą stanowić cykl i takie kwestie jak budżet, sposób realizacji oraz promocji. A następnie już „tylko” przejść do wykonania. Poniżej przedstawiamy kilka pomysłów na realizację działań promocyjnych bazujących na materiałach filmowych w branży sportowej.

Video poradniki, tutoriale, wywiady i filmy instruktażowe

Tym typem filmów powinni być szczególnie zainteresowani marketerzy marek sportowych z kategorii elektroniki i multimediów, wybranego sprzętu sportowego oraz trenerzy personalni i dietetycy. Video poradniki mogą wyjaśniać sposób funkcjonowania , czy działania urządzeń oraz sprzętu sportowego. Dzięki temu klienci mają szansę zapoznać się z produktem jeszcze przed zakupem, a producent w odpowiednio nagranym materiale, może skutecznie przekonać, niezdecydowane jeszcze osoby, do decyzji o wyborze danego sprzętu. Świetnym przykładem tego typu nagrań są filmy marki goPro, która klarownie pokazuje sposób działania swoich kamer, zachwalając prostotę i łatwość nagrywania, a następnie obróbki materiału. Często w internecie można także spotkać video pokazujące sposób działania oraz obsługi zegarków sportowych lub aplikacji.

camera-lens-hero-gopro-large

Marketing video w branży sportowej. Źródło: Stock.tookapic.com

Referencje i opinie zadowolonych klientów

Rekomendacje naszych produktów i usług stanowią jeden z najważniejszych czynników skutecznie przekonujących innych klientów do pozytywnej decyzji zakupowej. Zarówno w przypadku sklepów sportowych, marek odzieży, akcesoriów, obiektów sportowych jak również usług, zadowolony klient który jest skłonny polecić nas swoim znajomym, to prawdziwy skarb. Nagrania referencji i opinii w formie video, to również bardzo dobry sposób na promocję. Materiał możemy następnie wykorzystać na stronie internetowej, w social media, jak również podczas eventów, targów, w innych materiałach reklamowych (jak video prezentacja firmy), czy podczas indywidualnych spotkań z kolejnymi, potencjalnymi klientami.

Wirtualne video wycieczki po obiekcie sportowym

Zanim coś kupimy, lubimy zapoznać się z produktem lub usługą: dokładnie obejrzeć, poznać walory, posłuchać opinii, a najlepiej przetestować. Nie inaczej jest w przypadku obiektów sportowych, takich jak kluby fitness, siłownie, boksy crossfit, korty tenisowe, czy kluby squash. Wchodząc na stronę internetową obiektu sportowego, zgodnie z tym co pokazują badania, jedną najważniejszych podstron którą odwiedzają klienci jest „galeria”. Chcemy zobaczyć jak wygląda dane miejsce, jakie zawiera wyposażenie, jaki jest standard, jak wygląda sala do ćwiczeń, jak wyglądają korty, jak prezentują się szatnie. Dlaczego jednak nie zafundować klientom czegoś więcej? Wirtualny spacer po obiekcie sportowym w formie video najlepiej odda charakter konkretnego miejsca, zaprezentuje jego walory, odda klimat i przede wszystkim może skutecznie zachęcić do wizyty.

Relacje z eventów, spotkań, treningów i wydarzeń specjalnych            

Nagrania, takie jak podsumowania eventów specjalnych (organizowanych przy okazji świąt, promocji, inauguracji, ważnych wystąpień, itp.) stanowią świetny materiał promocyjny, który można następnie wykorzystywać do różnych celów, przede wszystkim w kanałach social media. Równie cenne są jednak także nagrania z tak zwanych „codziennych treningów”, czy życia marki. Krótkie lub dłuższe formy, nagrywane nawet za pośrednictwem smartfona, czy tabletu, jeżeli będą nagrane z pomysłem i humorem, z pewnością zyskają aprobatę internautów. W niektórych przypadkach można się także pokusić o relację na żywo, zwłaszcza że coraz więcej platform społecznościowych daje firmom szersze opcje manewru w tej kwestii (Facebook Mentions, Periscope, itp.). Organizatorzy biegów, imprez triathlonowych, pływackich i kolarskich powinni uznać tego typu nagrania za absolutny „must have”, jednak także marki sportowe z innych kategorii z pewnością znajdą wiele okazji oraz pomysłów do stworzenia tego typu nagrań.

pexels-photo-large

Marketing video w branży sportowej. Źródło: Freestocks.org.

Inne: video zapowiedzi, zaproszenia, życzenia, promocje

Przy okazji różnych ważnych wydarzeń realizowanych na przestrzeni roku, warto pomyśleć o nagraniach będących swoistą zapowiedzią tego, co planujemy zorganizować. Działania tego typu są powszechnie stosowane przez producentów odzieży, obuwia i akcesoriów sportowych do promocji nowości w ofercie, jak również przez organizatorów imprez oraz eventów sportowych (zawody, mistrzostwa, gale, targi sportowe). Jednak również inne firmy i marki sportowe mogą zrealizować video będące zaproszeniem do skorzystania z czasowych promocji, bądź nagrać życzenia przy okazji Gwiazdki, Dnia Kobiet i innych cyklicznych świąt. Z pewnością takiefilmy będą pozytywnie odebrane przez obecnych i potencjalnych klientów, zwłaszcza jeżeli będą im zadedykowane.

Na koniec warto pamiętać, że zrealizowanie nagrań video to dopiero połowa sukcesu, bowiem równie istotne jest to, co później z tym materiałem zrobimy. Dzięki właściwej promocji contentu filmowego sprawimy, że materiał dotrze do właściwych osób, zatem odbiorców którzy będą nim zainteresowani, naszych potencjalnych i obecnych klientów, ważnych partnerów i innych interesariuszy.

Bieganie w 2016? Przedstawiamy 7 gorących trendów nadchodzącego roku!

[Artykuł został opublikowany na portalu MaratonyPolskie.pl.]

Bieganie w Polsce nadal, nieustannie nabiera rozpędu. W 2015 roku pojawiły się kolejne nowe imprezy, marki, media i technologie. Wraz z rozwojem rynku biegowego można dostrzec także coraz to nowsze pomysły, rozwiązania i trendy. Czym 2016 rok zaskoczy biegaczy? O czym będzie się rozmawiać na rynku biegowym? Agencja marketingu sportowego MUVment MARKETING przygotowała zestawienie siedmiu trendów w bieganiu na nadchodzący rok.

Trendy w bieganiu na 2016 rok.

Trendy w bieganiu na 2016 rok. Fot: Fotolia

Rozwój biegów typu „fun runs”

Większość z około 4 tys. biegów zorganizowanych w 2015 roku w Polsce, to typowe biegi miejskie na płaskiej asfaltowej trasie. Nieustannie rośnie jednak zainteresowanie imprezami mniej standardowymi, a co ważniejsze, niekoniecznie nastawionymi na rywalizację sportową. W biegach typu „fun runs” chodzi, jak sama nazwa wskazuje, przede wszystkim o dobrą zabawę. Nietypowa formuła oraz ciekawy pomysł zachęcają i będą w 2016 roku zachęcać biegaczy do udziału.

Zwrot w kierunku biegów trailowych i górskich

Biegi górskie i trailowe, to kolejna grupa imprez które w 2016 roku mogą zyskać na popularności. Niewątpliwie są to biegi nastawione na rywalizację, jednak tym co odróżnia je od biegów miejskich, jest otaczająca zawodników przyroda, natura, wolność: górskich szlaków i leśnych ścieżek. Biegi te mają nieodparty urok i coraz więcej osób, po przebiegnięciu XX biegów masowych w miastach, zwraca się w właśnie w tym kierunku.

Nasilenie się problemu „nielegalnych” biegaczy

Trend związany z „nielegalnymi” startami, nieuczciwych biegaczy, niestety również będzie przybierał na sile. W każdej grupie, również wśród osób biegających, znajdą się osoby postępujące nieprzyzwoicie. A im więcej biegaczy, tym również ta nieuczciwa grupa będzie się powiększać. Część osób niestety widzi nic złego w uczestnictwie w biegach bez wykupienia opłaty startowej – co bezwzględnie jest praktyką nieetyczną, wbrew zasadom fair-play.

Rozwój triathlonu i przepływ biegaczy w tym kierunku

Wiele osób, które biegają już od kilku lub kilkunastu sezonów, po jakimś czasie zastanawia się nad sposobami na urozmaicenie swoich treningów. Włączenie w plan treningowy zajęć na basenie i roweru, zatem zwrot w kierunku triathlonu, stanowi dla części biegaczy kuszącą alternatywę wobec realizacji wyłącznie celów biegowych. O rosnącej popularności triaithlonu świadczy także powiększająca się liczba imprez tego typu, organizowanych w Polsce.

Dywersyfikacja możliwości zakupu pakietów startowych w ramach jednego biegu

Wpisowe, pakiet startowy, koszulka i pasta party? A może samo wpisowe, bez żadnych „dodatków”? Różnorodne opcje zakupu pakietów startowych oferuje coraz większa liczba organizatorów. Takie rozwiązania docenią z pewnością bardziej doświadczeni biegacze, których szafy pękają od nadmiaru koszulek biegowych zgromadzonych w ciągu kilku lat startów. Dywersyfikację opcji zakupu pakietów startowych z pewnością będzie oferować coraz więcej organizatorów imprez.

Rozwój zjawiska turystyki biegowej

Możliwość wzięcia udziału w biegach innych, niż organizowane w pobliżu miejsca zamieszkania, to kolejny trend, który w 2016 roku ma szansę mocno się rozwinąć. Dotyczy to zarówno turystyki biegowej w ramach naszego kraju, jak i wyjazdów biegaczy na zagraniczne imprezy. Możliwość poznania innego miasta, czy państwa, na biegowo oraz opcja połączenia biegania z podróżowaniem, również z rodziną, to bardzo ciekawa propozycja.

Rozwój medycyny sportowej

Zadaniem medycyny sportowej jest opieka nad osobami aktywnymi ruchowo. Pomoc sportowcom, którzy szukają lepszych metod na poprawienie swoich wyników, dążą do optymalizacji treningów i diety. Oczywiście również wsparcie w ramach leczenia różnego rodzaju urazów i kontuzji oraz wielu innych aspektów zdrowia. Wraz ze wzrostem liczby biegaczy, z pewnością dziedzina medycyny sportowej będzie nabierać na popularności i znaczeniu.

Świąteczne Call To Action w branży marketingu sportowego

Okres świąteczno-noworoczny, to jeden z najlepszych momentów na przygotowanie skutecznych akcji promocyjnych. Bowiem właśnie teraz Wasi klienci, w poszukiwaniu prezentów idealnych wydają najwięcej, robiąc jedne z największych w roku zakupów dla siebie i swoich bliskich. A w dobie wiecznego braku czasu z pewnością będą Wam szczególnie wdzięczni, jeżeli jako reprezentanci marek i sklepów, maksymalnie ułatwicie im te zakupy.

IMG_9629

Świąteczne oraz noworoczne działania marketingowe dla marek i firm z branży marketingu sportowego sugerujemy organizować mając przede wszystkim na uwadze potrzeby i oczekiwania klienta. Jest to punkt w którym zaczynamy i na którym kończymy sprzedaż, ponieważ zadowolony klient z pewnością do nas powróci, a co więcej może polecić nasz produkt lub usługę swoim znajomym. Poza tym, jak pokazują badania, koszt zdobycia nowego klienta jest znacznie wyższy niż utrzymania dotychczasowego. To również wskazuje na konieczność zadbania o jakość naszych produktów i usług, jakość obsługi klienta oraz inne ważne determinanty sprzedaży – temu zagadnieniu można jednak poświęcić zupełnie oddzielny artykuł.

Tutaj skupiamy się jednak na tym, jak i czym zachęcić naszych klientów do dokonania zakupów w okresie świąteczno-noworocznym? Odpowiadając na to pytanie postawmy się w miejscu naszego klienta oraz bliskiej mu osoby. Na początku warto wymienić kilka podstawowych faktów dotyczących zwyczajów zakupowych naszych klientów, wynikających z badań nad zachowaniami świątecznymi Polaków:

  • jesteśmy pragmatyczni, lubimy prezenty przydatne w życiu codziennym (47% ankietowanych wskazuje taki wybór[1]),
  • najpierw planujemy co chcemy kupić, a dopiero potem myślimy o budżecie; tym roku Polacy planują przeznaczyć na jeden podarunek średnio ok. 75 zł[2],
  • najbardziej oczekiwanymi prezentami, ale także tymi które najchętniej wręczamy, są książki[3]; jednak już na piątym miejscu znajdują się ubrania i buty, a na dziesiątym bony zakupowe,
  • większość zakupów dokonujemy nadal w sklepach tradycyjnych, ale rola internetu z roku na rok rośnie[4],
  • większość z nas (80% badanych[5]) przed dokonaniem zakupów sprawdza informacje o produktach i usługach online,
  • większość z nas planuje dokonanie świątecznych zakupów w okresie 1-15 grudnia (43% ankietowanych) i 16-24 grudnia (29% ankietowanych)[6],
  • od sprzedawców w sklepach oczekujemy wiedzy na temat produktów i pomocy przy wyborze prezentów.

2

Powyższe zwyczaje zakupowe mogą nam wiele powiedzieć na  temat oczekiwań naszych klientów i podpowiedzieć, co zrobić aby skłonić ich do zakupu naszych sportowych produktów oraz usług z przeznaczeniem na świąteczne prezenty.  O czym zatem warto pamiętać konstruując naszą ofertę reklamową w branży sportowej?

  1. Nasi klienci powinni mieć możliwość zakupu prezentów offline, w tradycyjnych sklepach (a w przypadku np. obiektów sportowych, w miejscu sprzedaży usług); to oznacza, że producenci i dystrybutorzy sprzętu sportowego, odzieży i obuwia sportowego oraz sportowych akcesoriów powinni zadbać o dobrą ekspozycję swoich produktów w sklepach sportowych oraz innych obiektach w których klienci mogą dokonać zakupów ich marki.
  1. Jeżeli mamy taką możliwość, wykorzystajmy maksymalnie kanał online do poinformowania klientów o naszych świątecznych produktach i usługach (strona internetowa, mailing, social media, kampanie reklamowe).
  1. Odpowiednio wyeksponujmy świąteczną ofertę i zadbajmy o jej reklamę (POSM, kampania świąteczne).
  1. Zasugerujmy gotowe rozwiązania, żeby klienci nie tracili czasu i nie głowili się nad tym, co będzie najlepszym wyborem (zasugerujmy prezenty w określonych przedziałach cenowych).
  1. Nasi konsultanci i sprzedawcy muszą być kompetentni, pomocni oraz muszą służyć fachową wiedzą na temat sprzedawanych produktów i usług.
  1. Klienci z pewnością docenią okresowe obniżki cen produktów i usług; jeżeli nie posiadają wiedzy i porównania, a oferty będą się im wydawać zbliżone, mogą chętniej skusić się na produkt z niższą ceną. Cena nie jest jednak najważniejszym kryterium zakupu świątecznych prezentów więc nie skupiajmy się na tym, aby zaoferować najtańszy produkt lub usługę, ważniejsze jest bowiem aby klient i jego bliscy byli zadowoleni z podarunku.
  1. Komunikację informacji dotyczących naszych ofert na okres świąteczny warto rozpocząć pod koniec listopada, najpóźniej na początku grudnia.

Powyższy artykuł nie wyczerpuje w pełni tematu świąteczno-noworocznych działań marketingowych dla branży sportowej, stanowi jednak zbiór podstawowych wytycznych z których agencja MUVment MARKETING korzysta w pracy dla swoich klientów. Mamy jednak nadzieję, że wykorzystacie Państwo wskazane w artykule statystyki oraz sugestie i zastosujecie płynące z nich wnioski do zrealizowania skutecznych kampanii reklamowych.


Masz pytania? Chcesz uzyskać więcej informacji? Zachęcamy do kontaktu z nami, poprzez formularz dostępny na stronie www.muvment.pl, e-mailem pod adresem info@muvment.pl lub telefonicznie pod numerem +48 505 451 541!

[1] http://www.marketing-news.pl/message.php?art=46221
[2] Jw.
[3] https://www.payu.pl/raport-jak-polacy-beda-kupowac-w-swieta
[4] http://bit.ly/223QUlP
[5] http://bit.ly/1Ql26qD
[6] http://bit.ly/223QUlP

Trendy: media społecznościowe dla sportowców i ludzi aktywnych

[Niniejszy komentarz do publikacji NowyMarketing „Social Media 2010-2015-2020, znalazł się na 39 stronie raportu.]

Raport Nowy Marketing pt. "Social Media 2010-2015-2020".

Raport Nowy Marketing pt. „Social Media 2010-2015-2020”.

Wraz z lawinowym wzrostem liczby osób uprawiających sport, rośnie także zapotrzebowanie na portale społecznościowe skupiające jego miłośników. Dla wielu biegaczy, rowerzystów oraz miłośników siłowni i fitness, strony takie jak Facebook, Twitter, Instagram, czy Snapchat, to jednak zdecydowanie za mało.

Część mobilnych aplikacji sportowych umożliwia dzielenie się swoimi sportowymi osiągnięciami na łamach najpopularniejszych serwisów społecznościowych, ale najważniejszym miejscem, gdzie skupia się obecnie życie pasjonatów sportu są same aplikacje oraz dedykowane im strony. Analizując wcześniejsze lata, w przypadku stron internetowych o funkcjach społecznościowych dla sportowców, możemy mówić o dużych zmianach. Ewoluowały one bowiem od zwykłych portali z funkcjonalnościami typu fora i blogi, przez strony których ruch napędzany jest przez aplikacje mobilne, aż do typowych portali społecznościowych nastawionych przede wszystkim na interakcje pomiędzy użytkownikami.

Przeszłość: portale sportowe z funkcjonalnościami społecznościowymi

Większość stron internetowych, których główna działalność opiera się na publikowaniu artykułów i newsów dotyczących jednej lub wielu dziedzin sportu (takich jak na przykład Sport.pl w Polsce czy Sports.Yahoo.com w USA), od początku istnienia umożliwiała swoim użytkownikom interakcje za pośrednictwem systemów komentarzy. Niektóre z portali prowadziły i prowadzą dodatkowo fora internetowe, umożliwiają tworzenie własnych blogów lub dołączanie do wydarzeń i spotkań publikowanych w ich własnych kalendarzach imprez. Od czasu popularyzacji Facebooka widać jednak, że ruch z portali zdecydowanie przeniósł się na ich strony fanpages. To głównie tam prowadzone są dyskusje, wymieniane poglądy i zawierane znajomości.

Teraźniejszość: aplikacje mobilne wraz z dedykowanymi platformami internetowymi

O dużej popularności aplikacji mobilnych i sprzężonych z nimi platform internetowych, możemy mówić  w zasadzie dopiero kontekście ostatnich 5-6 lat (w Polsce 2-3 lat), jednak niektóre z nich powstały dużo wcześniej. Wszystkie opierają się na podobnej zasadzie, czyli umożliwiają swoim użytkownikom śledzenie swoich postępów treningowych, dietetycznych i zdrowotnych (np. jakości snu). Mierzą przebyty dystans, podają bilans spalonych i spożytych kalorii, tempo treningu. Zaawansowane, płatne funkcje premium uwzględniają także np. strefy tętna, indywidualne plany treningowe, czy personalizowanego trenera audio. Aplikacje są dostępne na platformach iOS, Android, Windows Phone, czy Blackberry, ale można je w niektórych przypadkach połączyć także z elektronicznymi urządzeniami treningowymi (np. zegarki marki Garmin z aplikacją Endomondo).

Aplikacje biegowe.

Aplikacje biegowe. Źródło: iMore.com

W kontekście funkcji społecznościowych, strony i aplikacje umożliwiają użytkownikom kontaktowanie się ze swoimi znajomymi (dodawanie do znajomych, śledzenie aktywności, komentowanie i oznaczanie „lubię to”) oraz innymi członkami społeczności. Pozostałe socialowe funkcje, to na przykład możliwość dołączenia do sportowych wyzwań, zapisania się na sportowe imprezy lub monitorowanie i korzystanie z tras udostępnianych przez innych.

Najstarszym tego typu serwisem i aplikacją jest MyFitnessPal, a początki jej funkcjonowania to 2005 rok. Obecnie z MyFitnessPal korzysta ponad 80 mln osób na całym świecie. Drugim znaczącym na rynku graczem, jest dobrze znane również w Polsce Endomondo, które powstało w 2007 roku. Globalnie z Endomondo korzysta już ponad 20 mln użytkowników. Obydwie aplikacje należą od lutego br. do właścicieli marki Under Armour (my FitnessPal został zakupiony za kwotę 457, a Endomondo 85 mln dol.).  Pozostałe ważne aplikacje, to RunKeeper, Runtastic, Strava, S Health, Polar Beat, Nike Running App. Aplikacji sportowych przybywa na rynku coraz więcej i budzą coraz większe zainteresowanie sportowych marek, producentów obuwia, odzieży oraz elektroniki. Platformy z pewnością będą rozwijać swoje funkcje społecznościowe umożliwiając użytkownikom jeszcze lepszą komunikację, interakcję, dzielenie się doświadczeniami, czy wzajemne motywowanie.

Przyszłość: typowe portale społecznościowe dla aktywnych

W kolejnych latach możemy się spodziewać rozwoju oraz pojawiania się kolejnych portali społecznościowych, których głównym targetem będą osoby aktywnie uprawiające sport, dbające o zdrowie i dobre samopoczucie. Nastąpi zatem specjalizacja, a nadrzędnymi funkcjami portali będzie możliwość poznawania innych pasjonatów wybranych dziedzin sportu oraz umawianie się na wspólne gry, sparingi i treningi. Już teraz kilka tego typu stron funkcjonuje, również w Polsce, jednak nadal większość ruchu skupia się dookoła portali typu Facebook i stron takich jak Endomondo.

Aplikacje biegowe.

Aplikacje biegowe. Źródło: Flickr.com

Jakich innych trendów można oczekiwać w przyszłości? Prawdopodobnie większego zainteresowania podobnymi projektami przez producentów elektroniki, na przykład zegarków sportowych. Jak wspomina Krzysztof Lewicki, przedstawiciel firmy Sport Konsulting, dystrybutora marki Polar w Polsce: „W ramach aplikacji Polar Flow i strony internetowej, oferujemy użytkownikom swoich urządzeń możliwość dodawania innych osób do znajomych, przeglądania ich treningów, czy korzystania z ogólnodostępnych tras. Cały czas pracujemy nad dalszym rozwojem funkcjonalności platformy, kładąc nacisk na rozwój funkcji społecznościowych.”

Możliwe również, że mocniej rozwiną się różnego rodzaju portale, których główna działalność opiera się na udostępnianiu informacji o wydarzeniach sportowych. Sportowe kalendarze będą bowiem łączyć osoby związane z konkretną dyscypliną sportu, zainteresowane wydarzeniem w konkretnym miejscu i czasie.

Wykorzystanie video marketingu do zwiększania sprzedaży w branży sportowej. Część I

[Artykuł został opublikowany na portalu NowyMarketing.pl.]

Obecny rok nazywany jest przez specjalistów z branży marketingowej rokiem content, mobile i video marketingu. Z pewnością jednak wymienione trendy będą aktualne również w kolejnych latach. Dlatego planując budżet i aktualizując plany marketingowe na przyszły rok, warto przyjrzeć się im bliżej i zastanowić nad włączeniem do działań na rzecz rozwoju naszej marki.

W pierwszej części artykułu skupiamy się na wyjaśnieniu dlaczego warto zainwestować w video marketing w branży sportowej. Jakie przesłanki wskazują, że będzie on stanowił przyszłość marketingu internetowego oraz dlaczego w wielu przypadkach może być skuteczniejszy od innych narzędzi marketingowych w branży sportowej. Druga część artykułu poświęcona będzie sposobom wykorzystania video marketingu do zwiększania sprzedaży w branży sportowej, na konkretnych przykładach.

woman-638384_640Źródło: Pixabay, CC0 Public Domain.

Po pierwsze fakty, czyli statystyki

Statystyki zdecydowanie wskazują na video. Liczba polskich użytkowników odwiedzających serwis YouTube, według danych Megapanel PBI/Gemius, wynosi obecnie 16 milionów. Stanowi to blisko 76% użytkowników internetu w Polsce. Z kolei dane PBI Polskie Badania Internetu pokazują, że już ponad 40% użytkowników internetu ogląda materiały video. W 2017 roku będą one z kolei stanowiły 70% całego ruchu w internecie. Z innych raportów wynika, że osoby w wieku 18-34 lata sięgają głównie do filmów. Natomiast zgodnie z tym co podaje ReelSEO, aż 90% profesjonalistów branży marketingowej już w 2013 roku wykorzystywało video w swoich działaniach, a aż 82% z nich uznało je za skuteczne. Konsumpcja i wykorzystanie treści video rosną zatem z roku na rok.

Sport, to dynamizm….

Z założenia sport oznacza aktywność, ruch, dynamikę i energię, a te cechy zdecydowanie łatwiej jest przekazać poprzez filmy, niż opis słowny. Zdjęcia i filmy lepiej oraz w sposób bardziej adekwatny zaprezentują obiekt sportowy, produkt lub sportowe usługi. Video pokaże piękno sportu, bez względu na dyscyplinę. Video marketing sprawdzi się zarówno w marketingu biegowym, dla branży fitness, w obszarze tenisa ziemnego, squasha, sportów zimowych, crosffitu, outdooru czy windsurfingu.

… ale także emocje!

W materiale filmowym lepiej i bardziej dobitnie można oddać emocje, które są także nieodłącznym elementem sportu. Podekscytowanie i niepewność przed startem w biegu, cierpienie i ból na trasie maratonu oraz radość i wzruszenie na mecie, po dobiegnięciu do celu – video pokaże te uczucia pełniej, niż najlepsza nawet relacja słowna. Co więcej, na nagraniach możemy też pokazać elementy humorystyczne, bawić się z widzami oraz inscenizować śmieszne scenariusze.

Wiarygodny i ciekawszy przekaz

Za pomocą video łatwiej jest wzbudzić ciekawość odbiorców. A jeżeli na początku filmu zainteresujemy nim widzów oraz sprawimy że zapoznają się z pełnym przekazem, to zaprocentuje to z kolei zwiększeniem zaufania i wiarygodności do naszej marki i/lub osoby. Dobrze skonstruowany film może stanowić bowiem namiastkę relacji, którą tworzymy w spotkaniu osobistym. Video marketing świetnie sprawdzi się zatem w przypadku promocji obiektów sportowych (kluby fitness, boksy crossfit, korty tenisowe), ale także specjalistów (trenerów personalnych, dietetyków), bądź usług sportowych (fizjoterapia, masaże, obozy i wycieczki sportowe, kursy).

Treści łatwiejsze w odbiorze

Film tworzy bardziej atrakcyjny przekaz, w łatwiej przyswajalnej formie. Dlatego po video, wiele osób sięga chętniej, niż po artykuł, książkę, czy instrukcję lub przepis. Odbiorcy mogą bowiem zaoszczędzić swój czas i w sposób bardziej dla nich przystępny zapoznać się z daną marką, produktem, usługą. Zamiast czytać długi opis, czym są ćwiczenia „jumping fitness”, można po prostu wpisać tę frazę w wyszukiwarce YouTube i w ciągu kilku sekund zobaczyć, na czym dokładnie polegają. Możemy zatem przekazać więcej, w krótszym czasie. Dodatkowo filmy lepiej i na dłużej zapadają w pamięć, niż teksty, czy zdjęcia.

Marketing plan concept - lecture with diagram

Źródło: Flickr, public domain.

Powyższe przesłanki, to tylko niektóre z argumentów przemawiających za stosowaniem video marketingu w arsenale narzędzi marketingowych marek sportowych. Lepsza konwersja na stronach z video, promowanie tego formatu przez portal Facebook oraz fakt, że serwisów z filmami powstaje coraz więcej, to kolejne powody dla których specjaliści wskazują na video marketing jako nadrzędny trend w marketingu.

Wyloguj się, marketerze. Go offline!

[ Artykuł został opublikowany na portalu MarketingPrzyKawie.pl]

Liczne wyniki badań, eksperci oraz media informują o kolejnym dynamicznym roku rozwoju reklamy internetowej w Polsce i na świecie. Segmenty takie jak mobile, social media i video napędzają coraz większe wydatki na reklamę online. W kontrofensywie pojawiają się jednak statystyki dotyczące zjawiska ślepoty banerowej, niskich wskaźnikach zasięgu postów na Facebooku oraz rosnącej irytacji działaniami remarketingowymi, spamem i innymi inwazyjnymi formami reklamy w internecie. Co zatem robić, jak konstruować budżet marketingowy? Przyjrzyjmy się działaniom marek sportowych, które skutecznie wychodzą poza internet i kierują pieniądze także w offline.

Odbiorcy poza zasięgiem internetu

Czasy wysokich wartości CTR z mailingów, czy reklamy display już dawno minęły, a użytkownicy zaczynają się uodparniać na różne formy reklamy oraz stosować techniki mające na celu unikanie płatnych treści, którymi atakują ich marketerzy. Zgodnie z wynikami badań ComScore nawet do 50% reklam jest niezauważalnych przez internautów[1]. Skuteczne kampanie i działania marketingowe marek w mediach społecznościowych, wyszukiwarkach oraz na stronach internetowych stają się coraz trudniejsze. Stanowią bowiem skomplikowaną sztukę lawirowania pomiędzy kolejnymi aktualizacjami algorytmów, regulaminów oraz błyskawicznie zmieniającymi się zasadami wyświetlania treści płatnych i bezpłatnych.

Inny aspekt tego tematu stanowią coraz częściej pojawiające się negatywne głosy internautów, którzy krytykują agresywne reklamy w Internecie oraz domagają się większej prywatności i uszanowania tego, że z pewnymi materiałami promocyjnymi nie chcą mieć do czynienia[2]. Na szkodliwość internetu zwracają z kolei uwagę coraz szersze środowiska, sugerując ograniczenie korzystania z jego zasobów. Kampania „WYLOGUJ SIĘ DO ŻYCIA… a robi się to TAK” finansowana przez Ministerstwo Zdrowia ma na celu pokazanie ryzyka związanego z uzależnieniem od internetu oraz zachęcenie młodzieży do szukania alternatywnych form spędzania czasu, poza światem wirtualnym. Ambasadorami akcji zostali między innymi piłkarze Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Wraz z rozwojem internetu takich kampanii prawdopodobnie zacznie przybywać i coraz więcej osób świadomych negatywnych skutków „bycia online” zacznie celowo unikać kontaktu z tym medium.

Warto wspomnieć także o tych grupach klientów do których dotarcie za pośrednictwem internetu jest utrudnione lub zwyczajnie niemożliwe. Korzystanie z internetu w Polsce deklaruje około 65% rodaków, co oznacza że nadal 10 mln osób pozostaje poza jego zasięgiem. Istnieją również Internauci, którzy zwyczajnie nie mają czasu, aby korzystać z zasobów internetu i które działaniom takim jak przeglądanie portali internetowych, bądź śledzenie mediów społecznościowych poświęcają bardzo mało czasu. Niektórzy ograniczają się jedynie do kilku sprawdzonych źródeł mających na celu dostarczanie im cennych, zwięzłych, merytorycznie istotnych informacji, bez eksplorowania zasobów blogosfery, porównywarek cen czy serwisów VOD.

Nie do każdej grupy docelowej trafimy zatem za pośrednictwem internetu. Nie do każdej skutecznie. Nie przez każdego internautę, reklama wyemitowana w Internecie, będzie postrzegana pozytywnie. Integrowanie działań online z działaniami offline, w przypadku większości marek jest więc koniecznością. Efektywne dotarcie do klientów wymaga zastosowania całego wachlarza narzędzi promocyjnych, uwzględniających zarówno obecność w Internecie, jak i tradycyjne formy komunikacji. Dla niektórych marek wyjście do świata rzeczywistego stanowić będzie wręcz jedyny sposób komunikacji z grupą docelową.

Możemy wyróżnić trzy podstawowe grupy odbiorców w przypadku których działania offline będą niezbędne lub w istotny sposób wpłyną na zwiększenie zainteresowania promowaną usługą lub produktem. Pierwszą z nich stanowią osoby które nie korzystają z internetu, druga to wszyscy którzy pomimo dostępu do świata wirtualnego, w sposób świadomy rezygnują i skutecznie unikają kontaktu z komercyjnymi treściami online, natomiast trzecia grupa to ludzie korzystający z internetu regularnie jednak nieufni wobec jego zasobów, preferujący kontakt z marką w innych kanałach.

Konsumenci wykluczeni cyfrowo

Zgodnie z raportem IAB „Internet 2013. Raport strategiczny. Polska Europa Świat” w 2013 roku aż 28% gospodarstw domowych w Polsce nie miało dostępu do internetu. Głównym powodem takiego stanu rzeczy był brak potrzeby, który deklarowali ankietowani. Co istotne, korzystanie z zasobów świata wirtualnego jest zdecydowanie większe wśród gospodarstw domowych z dziećmi (93%), niż bez dzieci (61%). Internet bardziej powszechny jest tradycyjnie w dużych miastach, niż w mniejszych, czy na obszarach wiejskich.

W przypadku produktów lub usług, których target stanowią konsumenci będący poza zasięgiem internetu zasadne jest korzystanie z tradycyjnych form reklamy, zatem telewizji, radia, prasy. Biorąc jako przykład branżę sportową, za świetny sposób promocji odzieży sportowej można uznać case study marki 4F. Wysoka rozpoznawalność tego polskiego producenta odzieży, niemalże w całym kraju, jest efektem skutecznej współpracy ze związkami sportowymi oraz znanymi sportowcami takimi jak Adam Małysz, Justyna Kowalczyk, czy Kamil Stoch. Firma 4F w 2009 roku rozpoczęła współpracę z Polskim Komitetem Olimpijskim i została Oficjalnym Partnerem Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej Vancouver 2010. Dzięki sponsoringowi logo marki pojawiało się w telewizji, w natężeniu umożliwiającym skuteczne zbudowanie rozpoznawalności wśród większej części populacji w Polsce. Przekaz tego typu trafia nie tylko do osób korzystających z internetu, ale również do wszystkich pozostałych, pozostających poza jego zasięgiem.

Odbiorcy świadomie rezygnujący z korzystania z internetu      

Kolejną grupę odbiorców, dla których działania reklamowe w internecie mogą nie być wystarczające, stanowią osoby w sposób celowy stroniące od świata wirtualnego. Są to również osoby blokujące treści marketingowe w sieci lub korzystające wyłącznie z kilku sprawdzonych mediów i narzędzi, zazwyczaj do celów zawodowych. Przyczyn dla których nie korzystają z internetu lub korzystają w sposób znikomy jest wiele. Między innymi: ograniczone zasoby czasowe, brak potrzeby, brak zaufania do tego medium, brak korzyści związanych z korzystaniem z internetu, chęć ograniczenia czasu spędzanego przed komputerem. Do tej grupy należy zaliczyć osoby z wyższym wykształceniem, aktywne zawodowo, świadome zagrożeń oraz strat związanych z nadmiernym lub niewłaściwym wykorzystaniem z zasobów sieci.

W dotarciu do takich konsumentów najbardziej pomocne będą tradycyjne formy reklamy, takie jak prasa, outdoor, radio. Inne możliwości, to chociażby wsparcie akcji społecznych, szeroko rozumiane działania CSR, a także eventy i sponsoring wybranych wydarzeń kulturalnych lub sportowych.

Przykładem tego ostatniego mogą być działania sponsoringowe PBO Banku Polskiego, który od kilku lat w ramach programu „Biegajmy razem” jest partnerem większych i mniejszych imprez biegowych organizowanych w całej Polsce. W 2013 roku liczba biegaczy którzy uczestniczyli w kilkudziesięciu biegach wspieranych przez tę markę sięgnęła niemalże 58 tysięcy. Dodatkowo firma zorganizowała blisko 30 biegowych akcji charytatywnych oraz została partnerem strategicznym akcji „BiegamBoLubię” w ramach której na 60 stadionach lekkoatletycznych odbywały się bezpłatne treningi dla wszystkich zainteresowanych. Marka z branży usług finansowych angażuje się zatem w sponsoring eventów, które nie są związane z tematyką biznesowo-gospodarczą, a ze sportem czyli prywatnymi zainteresowaniami jej potencjalnych odbiorców. I realizuje te działania na bardzo dużą skalę. Zalety takiej strategii, to między innymi korzyści wizerunkowe i wyróżnienie brandu spośród konkurencji. Wsparcie biegów masowych stanowi element strategii promocji PKO Banku Polskiego, uzupełnienie innych działań, w tym działań online. Biorąc także pod uwagę profil biegacza w Polsce (typowy polski biegacz to mężczyzna w wieku 21-45 lat, mieszkający w mieście powyżej 100 tys. mieszkańców, legitymujący się wyższym wykształceniem, wykonujący pracę umysłową lub będący przedsiębiorcą[3]) można przypuszczać, że działania sponsoringowe PKO Banku Polskiego trafiają do wąskiej grupy osób, które poza obowiązkami służbowymi nie mają czasu na intensywne korzystanie z internetu i ich kontakt z reklamą internetową może być ograniczony.

Tradycjonaliści obojętni na online

Ostatnią grupę, w dotarciu do której należy pomyśleć o marketingu offline, stanowią konsumenci którzy mają dostęp do internetu, korzystają z niego regularnie, przeglądają serwisy internetowe i korzystają z portali społecznościowych, jednak nie mają zaufania do tego wirtualnego świata. Podchodzą z dystansem do informacji zamieszczanych w sieci, nie zgłębiają recenzji produktów i usług, nie wierzą w wartość treści publikowanych za pomocą internetu. Preferują osobisty kontakt z marką, możliwość fizycznego obcowania z produktem, merytoryczne publikacje w prasie specjalistycznej oraz zakupy w sklepach stacjonarnych.

Działania marketingowe adresowane do wspomnianego odbiorcy powinny być nastawione na kierowanie go do punktu sprzedaży produktu oraz zachęcać do bezpośredniego kontaktu z doradcami i sprzedawcami. Zakup produktów specjalistycznych takich jak buty do biegania czy buty trekkingowe, sprzęt narciarski, rakiety tenisowe (w segmencie B2C), sprzęt sportowy do wyposażenia klubu fitness i siłowni (w segmencie B2B), odbywa się w zasadzie offline. Możemy mówić tutaj o istnieniu efektu ROPO (Research Online Purchase Offline), jednak właściwa ekspozycja towaru w miejscu sprzedaży, promocja POS w punkcie zakupu, doradztwo i fachowość sprzedawcy w zakresie znajomości produktu mają ogromne znaczenie dla sprzedaży.

Firma Ab OVo Lingerie będąca wyłącznym dystrybutorem bielizny sportowej Shock Absorber w Polsce w swojej strategii promocji stawia na działania mające umożliwić swoim klientkom przede wszystkim bezpośredni kontakt z produktem. Obecność na targach, organizacja spotkań brafittingowych (doboru stanika przez specjalistki) oraz edukacyjnych wraz z partnerskimi salonami, to ważne aspekty promocji marki. Regularne spotkania i promocje Shock Absorber realizowane są w większości sklepów sportowych z którymi współpracuje marka. „Nasze klientki bardzo chwalą eventy, które umożliwiają im bezpośredni kontakt z produktami Shock Absorber. Spotkania w kobiecym gronie w trakcie których dostępny jest doradca marki oraz możliwość swobodnego wyboru i przymierzenia biustonoszy, to niewątpliwie zalety których nie doświadczy się kupując przez internet. Co więcej, takie wydarzenia wyraźnie stymulują sprzedaż” – mówi Barbara Cabaj, Prezes Zarządu Ab OVo Lingerie.

Integruj, testuj, podążaj za klientem

Obecność w internecie dla większości marek jest absolutnym przymusem. Jednak w przypadku niektórych produktów i usług należy pomyśleć również o działaniach offline, a czasami nawet przede wszystkim na nie spożytkować budżet marketingowy. Zachowania konsumentów, modele zakupowe i preferencje są coraz bardziej skomplikowane. Ważne jest zatem aby nieustannie podążać za klientem, na bieżąco śledzić i testować efektywność poszczególnych kanałów oraz narzędzi promocyjnych.

[1] http://adage.com/article/digital/viewability-half-online-ads/242026/
[2] http://nowymarketing.pl/a/4406,ludzie-ktorzy-kochaja-remarketing
[3] Raport Polska Biega 2014